Wezwał służby ratunkowe, bo bolała go noga. Musi zapłacić mandat
Policjanci przypominają! Na numery alarmowe dzwonimy tylko w uzasadnionych przypadkach, ponieważ nasze nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do tragedii. Natomiast osoba, która naprawdę potrzebuje pomocy, nie otrzyma jej, bo służby ratunkowe do niej nie dotrą. Za bezpodstawne wezwanie służb zgodnie z art. 66 Kodeksu wykroczeń sprawca podlega karze aresztu, karze ograniczenia wolności lub karze grzywny.
Do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w piątek (13.03.2026 r.) zadzwonił mężczyzna, który oświadczył, że boli go noga, a ma endoprotezę i nie może chodzić. Na miejsce został wysłany zespół karetki pogotowia. Jak się okazało, 56-latek nie potrzebował pomocy medycznej, a jego wezwanie było bezpodstawne. Kiedy na miejsce przyjechali policjanci, mieszkaniec Iławy stał się opryskliwy, krzyczał, używał słów wulgarnych. W związku z powyższym funkcjonariusze ukarali 56-latka mandatami.
Pamiętajmy!
Na numery alarmowe dzwonimy tylko w uzasadnionych przypadkach. Za bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych zgodnie z art. 66 Kodeksu wykroczeń sprawca podlega karze aresztu (od 5 do 30 dni), karze ograniczenia wolności lub karze grzywny do 1500 złotych.
Takie zachowania odciągają funkcjonariuszy od ważnych zadań. Policjanci zawsze reagują na każde zawiadomienie, więc reagują również na te fałszywe. Funkcjonariusze także informują o zdarzeniu inne instytucje.
Takich i podobnych zgłoszeń jest wiele. Przed wybraniem numeru alarmowego każdy powinien się zastanowić czy sprawa, z którą dzwoni, wymaga interwencji Policji, ponieważ wzywając bezpodstawnie policję, można przyczynić się do nieudzielenia pomocy innej osobie, która naprawdę takiej pomocy potrzebuje, a do której - w wyniku np. głupiego żartu - patrol policji nie dotrze.