Odpowie przed sądem za bezpodstawne wezwanie służb
Policjanci każdego dnia realizują wiele interwencji, które zgłaszane są za pośrednictwem numeru alarmowego 112. Część z nich dotyczy zdarzeń drogowych, inne nieporozumień sąsiedzkich czy rodzinnych. Każde zgłoszenie mundurowi traktują bardzo poważnie. Bywają jednak takie telefony, po których wszystkie służby ratunkowe stawiane są w stan najwyższej gotowości. Kiedy dochodzi do realizacji interwencji, okazuje się, że zgłaszający bezpodstawnie wezwał patrol. O konsekwencjach takiego zachowania przed sądem przekona się 49-latka, która bezpodstawnie wezwała służby.
Policjanci często wzywani są do podjęcia interwencji zupełnie bez uzasadnienia. W tym czasie mogliby pilnować porządku w innych miejscach, a nawet nieść pomoc naprawdę potrzebującym osobom. Pochopne sięganie po telefon tylko po to, aby porozmawiać z operatorem i wprowadzić go w błąd, może skutkować sytuacją, w której służby ratunkowe, zajęte niepotrzebnymi czynnościami, nie zareagują w porę na prawdziwe zgłoszenie dotyczące ratowania ludzkiego życia.
W sobotę (3.01.2026 r.) kilka minut po godzinie 15:00. Na numer alarmowy 112 zadzwoniła kobieta. Twierdziła, że obawia się sąsiada, który ukradł jej butlę z gazem i reduktor, jest nietrzeźwy i agresywny. Dodała, że jest sama w domu. Policjanci pojechali na miejsce, ale nikogo nie zastali. Okazało się, że kobieta wyszła z domu i poszła w odwiedziny do rodziny. W trakcie czynności policjanci ustalili, że nietrzeźwa zgłaszająca całą historię wymyśliła, a mężczyzna faktycznie zabrał butlę i reduktor, gdyż były to jego rzeczy. 49-latka za bezpodstawne wezwanie policji w najbliższym czasie odpowie przed sądem.
Przypominamy, że nr alarmowy 112 powinien być wybierany tylko w nagłych przypadkach. Pamiętajmy, że bezpodstawnie powiadamiając służby ratunkowe, narażamy na realne niebezpieczeństwo osoby, które w tym momencie mogą potrzebować pilnej pomocy.