Bezpodstawnie wezwał służby ratunkowe. Został ukarany mandatem
Niestety nadal zdarzają się osoby, które bezmyślnie i bezpodstawnie wzywają służby ratunkowe. W ten nieodpowiedzialny sposób mogą przyczynić się do tego, że pomoc osobie, która jej naprawdę potrzebuje, nie dotrze do niej na czas. Przykładem tak nieodpowiedzialnej postawy, jest zachowanie 19- latka, jak sam później powiedział, zrobił głupi żart tacie.
W środę (5.06.2024 r.) przed godziną 19:00 do oficera dyżurnego iławskiej policji zadzwonił mężczyzna. Poinformował, że ojciec jest nietrzeźwy, agresywny i czepia się domowników. Po kilkunastu minutach mężczyzna ponownie zadzwonił do oficera dyżurnego, tym razem informując, że chce odwołać interwencje, dodając, że był to głupi żart. Każde zgłoszenie policjanci traktują bardzo poważnie i pomimo drugiej informacji pojechali do domu zgłaszającego. W trakcie rozmowy funkcjonariusze ustalili, że 19-latek bezpodstawnie wezwał policję, bo między nim a tatą doszło do wymiany zdań dotyczących ich wspólnej pracy. Dodał, że nie potrzebnie zadzwonił na numer alarmowy, informując, że zareagował zbyt emocjonalnie i zanim zastanowił się nad tym co powiedział tata już wykonał połączenie.
W związku z powyższym policjanci ukarali mieszkańca gminy Susz mandatem.
Pamiętajmy !
Na numery alarmowe tj. 112, 999, 998, dzwonimy tylko w uzasadnionych przypadkach. Za bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych zgodnie z art. 66 Kodeksu wykroczeń sprawca podlega karze aresztu (od 5 do 30 dni), karze ograniczenia wolności lub karze grzywny do 1.500 złotych.
Takie zachowania odciągają funkcjonariuszy od ważnych zadań. Policjanci zawsze reagują na każde zawiadomienie, więc reagują również na te fałszywe. Funkcjonariusze także informują o zdarzeniu inne instytucje.
Takich i podobnych zgłoszeń jest wiele. Przed wybraniem numeru alarmowego każdy powinien się zastanowić czy sprawa, z którą dzwoni, wymaga interwencji policji, ponieważ wzywając ją bezpodstawnie, można przyczynić się do nieudzielenia pomocy innej osobie, która naprawdę takiej pomocy potrzebuje, a do której — w wyniku np. głupiego żartu — patrol policji nie dotrze.